Patrzysz na siebie krytycznie? Doskonale potrafisz wyrecytować swoje błędy i słabe strony, a kiedy przychodzi to pochwalenia się sukcesami i powiedzenia, że jesteś w czymś dobra, jakoś dziwnie zaczynasz kulić się w ramionach i jakby ściszać głos? Tego, jakie są Twoje mocne strony jesteś już mniej pewna? Trudniej przechodzi Ci to przez gardło?
Jako mama jednak pragnęłabyś, żeby Twoje dziecko było pewne siebie? Z łatwością widzisz jego mocne strony i bardzo chciałabyś je wzmacniać?
Wiesz czego możesz nauczyć się o pewności siebie od swojego dziecka? Sprawdź te 3 lekcje!
☀️1. Dziecko rodzi się idealne! Dokładnie takie jakie jest!
Patrzysz na małego człowieka i wiesz, że jest doskonały, że zasługuje na wszystko co najwspanialsze i jest dokładnie taki, jaki ma być. Nic mu nie brakuje. Jest doskonały.
Czy powiedziałabyś swojej maleńkiej córce: „jesteś niewystarczająca, nie zasługujesz na spełnianie marzeń. Wiesz, lepiej, że w siebie nie wierzysz. Chciałabyś robić coś co cię cieszy? – to dla innych, dla ciebie nie…” ?
✨Wyobraź sobie siebie, jako małą dziewczynkę, która dopiero co się urodziła.
Będzie budowała swoje życie od początku.
Co byś jej powiedziała w kontekście pewności siebie? Na co zasługuje? Na co nie?
☀️2. Dziecko, które uczy się chodzić upada i wstaje, upada i wstaje – próbuje wciąż na nowo aż robi pierwszy samodzielny krok!
Najpierw asekuracyjnie przy kanapie, puszcza jedną rączkę, szuka ręki taty…raz po raz, dzień po dniu odważa się nieco bardziej.
✨Upadłaś? Wstałaś? – czego potrzebujesz, żeby uwierzyć, że możesz iść?
Co do tej pory pomagało Ci wstawać? Jak możesz to wykorzystać teraz w ramach wyzwania które przed Tobą?
☀️3. Dziecko czuje się przy Tobie bezpiecznie. Do Ciebie zwraca się po wsparcie.
To ku Tobie kieruje wzrok, badając jak zareagować na nową ciocię. To Twoja dłoń, Twój głos i Twoje ciepło daje mu ukojenie, gdy boli brzuszek. To dzięki Twojej obecności zaśnie nawet w zimnych białych szpitalnych murach. Szuka oparcia i znajduje je – w Tobie.
✨A Ty? Czy jesteś dla siebie oparciem?
Czy w trudnych chwilach zwracasz się ku sobie?
Czy jesteś swoją fanką, swoim wsparciem?
Kto jeszcze daje Ci poczucie bezpieczeństwa? Do kogo możesz się zwrócić po wsparcie, jeśli wątpisz siebie?
Co stałoby się możliwe, gdybyś naprawdę zwróciła się ku sobie?
Zostawiam tu trzykropek…miejsce na Twoje refleksje. Odpowiedz sobie na te pytania. A gwarantuję Ci, że pomogą Ci inaczej spojrzeć na siebie i będzie Ci ze.sobą.lżej!
Natalia